Czarne złoto na długo nr 1 naszej energetyki. Jak zbudować korzystną strategię dla energetyki i polskiego górnictwa?

Czy węgiel jest nam potrzebny? Czy nie łatwiej zastąpić go innymi nośnikami energii? W ostatnich latach węgiel staje się w Europie paliwem wypieranym. Zdaniem „klimatycznych ekspertów” przyczynia się bowiem do globalnego ocieplenia.

Choć na tak postawianą tezę nikt nie ma jednoznacznych dowodów, to właśnie w tym kierunku zmierzają trendy europejskie, a od pewnego czasu i światowe. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź na to pytanie pozwoli wskazać własną, dobrą i bezpieczną drogę, gwarantującą górnictwu warunki właściwego funkcjonowania. Umożliwi także zbudowanie korzystnych dla Polski strategii rozwoju energetyki, a tym samym konkurencyjnej i nowoczesnej gospodarki, opartej w zdecydowanej większości na polskim kapitale.

Walka z węglem
Jednym z głównych filarów niezawodnie działającej energetyki jest zapewnienie dostępu do surowców energetycznych, dlatego też są one zaliczane do strategicznych bogactw naturalnych. Posiadanie własnych zasobów wzmacnia pozycję kraju na arenie międzynarodowej oraz stanowi istotne źródło dochodów dla budżetu. Do liczących się w świecie surowców energetycznych należą dziś ropa naftowa, gaz ziemny, węgiel kamienny i brunatny oraz uran. Ich wydobywanie, dystrybucja i obrót objęte są jednak różnymi, często nadmiernymi, regulacjami prawnymi i obciążeniami. Można wyraźnie zauważyć trend zmierzający do obniżenia siły państw znajdujących się w grupie tzw. samowystarczalnych – do nich do niedawna zaliczana była Polska. Z kolei Francja i Niemcy wybrały własną drogę rozwoju energetyki. Francja – prawie całkowicie opartą na paliwie jądrowym, zaś Niemcy – także na jądrowym, a oprócz tego gazowym, z rosnącym udziałem odnawialnych źródeł energii (OZE) wypierających węgiel.
Kraje Europy Zachodniej widząc, że ich zasoby paliwowe ulegają wyczerpaniu, postanowiły zaprowadzić nowy porządek pod nazwą walki z globalnym ociepleniem. W tej pseudodbałości o klimat i środowisko na bok odchodzi...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: