KROWY WCIĄŻ JĄ LUBIĄ

Dokładnie dwa lata temu w „Gazecie Polskiej” pisałem o pojedynku Hondy HR-V z Toyotą C-HR. Wówczas zauważałem, że Honda to dobry i zgrabny samochód. Jednak jest konstrukcją starszą niż zaskakująca stylistyką i świeżością Toyota. Notabene stylizacja crossovera firmy pana Toyody nadal nie zdążyła się opatrzyć, wobec tego można uznać, że jest ponadczasowa i po kilku latach od premiery ciągle wygląda nowocześnie. Mówią, że tylko krowa nie zmienia poglądów. Wobec tego jestem krową, bo nadal uważam, że Honda HR-V to udany samochód, lecz Toyota stworzyła auto chwytające za serce. A wiadomo, że jak coś chwyta za serce, to więcej osób chwyta za portfel. Stąd częstsza obecność modelu Toyoty
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: