A gdyby to był twój tata?!

Ojciec jest w tym filmie ciężarem. Za to synostwo powinnością. Potem okaże się, że także szansą. Ale najpierw syn musi nauczyć się odbierać czynione przez ojca awantury, skandale jako skargi, znaki, komunikaty. W przestrzeni rodzinnego mieszkania, które stało się przerażającą graciarnią, musi dostrzec zarys porządku, przekory, fascynacji. Dramatyczna scena, kiedy Tomek przegląda kasety nagrane przez starego – są to bez wyjątku zapisy jego informacyjnych programów. Ale w oczy ojciec wywrzeszczy Tomkowi, że nie chce go widzieć.

Trzeba będzie zrobić porządek we wspomnieniach, poszukać źródeł słabości, urazy, rozpaczy. Trochę na oślep. Jasne, Tomek nie wie, czego szuka. I może
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: