Kłamstwo jako metoda polityczna

Premier wypowiedział z całą swobodą te słowa kilka godzin po odczytaniu przez sędziego uzasadnienia wyroku, w którym sąd stwierdził, że Beata Sawicka nie była wciągnięta w pułapkę, nikt jej nie uwodził, by skłonić ją do brania łapówki, i że byłą posłanką Platformy kierowało nie zauroczenie, lecz chciwość. Na dodatek CBA działało w tej sprawie profesjonalnie i prawidłowo – to wszystko orzekł sąd.

Rzeka kłamstwa

Ale premier wolał to całkowicie zignorować. Przez ten krótki moment Polacy mogli bowiem z głównych mediów transmitujących odczytanie wyroku zobaczyć nie tylko ten jeden z nielicznych wypadków, gdy były poseł skazywany jest na więzienie. Mogli
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: