Na kogo zagłosują zwierzęta? Przyrodnicze obietnice

Odstrzał dzików, cała Puszcza Białowieska parkiem narodowym, ochrona żubra i wilka, redukcja liczebności żurawia, ekstremalna walka ze smogiem – to tylko niektóre tematy z dziedziny środowiska, które zdążyły rozgrzać opinię publiczną w 2019 roku. Ochrona przyrody staje się dziś jedną z aren, na której ścierają się partie polityczne.

W Europie ekologia i ochrona środowiska są tematem politycznym od co najmniej kilkudziesięciu lat. To właśnie tam narodziły się ruchy walczące o ochronę zwierząt i czyste powietrze, które z czasem przekształciły się w partie polityczne, a jest ich już tak wiele, że gdy w 2004 roku tworzono Europejską Partię Zielonych, to w jej skład weszło 34 różnych formacji z całego kontynentu. W naszym kraju nadal Partia Zielonych kojarzy się z niepoważnymi liderami, takimi jak Marek Kossakowski (znany bardziej jako „kudłaty z KOD-u”), i mimo że teoretycznie organizacja istnieje już 15 lat, to nadal nic w polityce nie osiągnęła.

Przyrodnicze wzmożenie
To jednak zmienia się na naszych oczach. Bogatsze niż 15 lat temu społeczeństwo przestaje myśleć jedynie o tym, jak dotrwać do końca miesiąca, i zaczyna mieć również inne potrzeby i stawiać wymagania władzy. Tutaj ewidentnym katalizatorem okazała się sprawa czystego powietrza i walki ze smogiem. Mimo że temat 10 lat temu praktycznie nie istniał politycznie, to dzisiaj własną ofertę na ten temat musi mieć każda partia polityczna. Rządzące Prawo i Sprawiedliwość próbuje od jakiegoś czasu rozbrajać ten temat, wysuwając co chwila nowe propozycje i ofensywy mające poprawić sytuację. To właśnie z tego wynika program „Ciepły dom – czyste powietrze” czy rozwój elektromobilności, w tym dopłaty do aut elektrycznych. Trudno jednak przebić w tej materii opozycję, której propozycje zawsze będą bardziej radykalne. Chyba najdalej w kwestii ochrony przyrody idzie Wiosna Roberta Biedronia. Ten lewicowy polityk podczas pierwszej konwencji zapowiedział, że...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: