Będziemy mogli zarabiać na prądzie. Nowy program rządu i OZE

Wkrótce pełną parą ruszy Energia plus. Dzięki temu programowi jeszcze w tym roku 50 tys. gospodarstw domowych, korzystających z energii słonecznej lub wodnej, będzie mogło ją sprzedawać.

Program Energia plus bazuje na modelu prosumenckim, czyli takim, w którym korzystający z energii sami ją wytwarzają, a jej nadmiar mogą sprzedać lub przekazać do sieci i otrzymać z tego tytułu rekompensaty.
Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz przedstawiła już założenia programu, który ma przede wszystkim upowszechnić nowoczesne technologie w energetyce odnawialnej, takie jak instalacje fotowoltaiczne (energia słoneczna) czy mikroelektrownie wodne. Najważniejsze cele tej inicjatywy to: obniżenie wydatków na energię w gospodarstwach domowych, małych firmach i przez samorządy, jak też walka ze smogiem. Polska zobowiązała się bowiem, że do 2020 r. 15 proc. wytwarzanej przez nas energii będzie pochodziło ze źródeł odnawialnych (tzw. OZE). Program Energia plus jest zatem skierowany nie tylko do gospodarstw domowych, ale też do MSP i samorządów, które dzięki modelowi prosumenckiemu będą taniej produkować lub świadczyć usługi komunalne.
 
Teraz będzie łatwiej
Panele słoneczne na dachach prywatnych domów czy szkół to nie nowość, są znane od ponad dekady, często wspierane dotacjami przez gminy. Jednak do tej pory upowszechnienie OZE rozbijało się o możliwości „sprzedaży” tej darmowej energii. Teraz ma się to zmienić. Minister Emilewicz zapowiedziała, że program zostanie uruchomiony w 2019 r. i już wówczas odczujemy pierwsze jego efekty. Podkreśliła, że skorzystają z niego rodziny, które obniżą koszty energii w gospodarstwach domowych o kwotę rzędu 2,5 tys. zł rocznie. – Dzięki temu programowi już w tym roku prosumenci uruchomią instalację równą wielkości 200 MW bloku energetycznego – wskazała. Instalacje te mają być bardziej elastyczne, tańsze i szybsze, stawiane bez długoterminowych pozwoleń...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: