Woda w dół, ceny w górę. Wpływ suszy na rolnictwo i gospodarkę

Panująca w kraju susza staje się problem nie tylko rolników, lecz także konsumentów. Niższe plony odbiją się na cenach żywności i inflacji. Skutki braku opadów są jeszcze trudne do oszacowania. Jednak resort rolnictwa nie ukrywa powagi sytuacji.

Według ministra rolnictwa i rozwoju wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego susza rolnicza dotknęła w Polsce osiem województw. System Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR) potwierdza tę informację. Najgorsza sytuacja jest na terenie Pojezierza Lubuskiego, na Równinie Kutnowskiej i na Pobrzeżu Szczecińskim. Jeśli chodzi o województwa, to według SMSR najgorzej pod względem deficytu opadów jest w Wielkopolskiem, Lubuskiem, Łódzkiem, zachodniej części mazowieckiego i lubelskiego (braki powyżej 200 mm). Najmniejszy deficyt wody odczuwa południe kraju – Małopolskie, Podkarpackie, Dolnośląskie, gdzie niedobory wody wynoszą od 50 do120 mm.

Susza zagrozi zbiorom
Jak taka sytuacja hydrologiczna przełoży się na zbiory, a co za tym idzie na ceny produktów rolnych? Według resortu rolnictwa zagrożone są przede wszystkim zbiory zbóż. W niektórych regionach plony mogą być nawet o kilkadziesiąt procent niższe.
Według rządu nie ma jednak powodów do paniki. – Jeżeli te straty by się powiększały, jeżeli susza by się rozwijała, to będą oczywiście odpowiednie reakcje i odpowiednie środki na pomoc dla rolników – uspokaja minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.
Szef resortu rolnictwa powiedział w radiowej Jedynce, że po oszacowaniu strat rolnicy otrzymają pomoc. Zdaniem ministra susza nie jest tak dramatyczna jak w zeszłym roku, kiedy wystąpiła w całym kraju. Obecnie susza jest badana w około 800 gminach, po zakończeniu tego procesu resort będzie mógł się precyzyjniej wypowiedzieć na temat skali problemu. – Tam, gdzie susza występuje, trzeba szybko oszacować straty i udzielić pomocy – zapewnił minister Ardanowski.
Pomoc dla rolników będzie mogła przybierać różne formy. Od...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: