Cena czyni cuda

Nie lubię przyznawać się do błędów. Nikt nie lubi. Lecz gdy na początku roku pisałem o wyprzedażach i przeanalizowałem wszystkie oferty, naprawdę nie znalazłem wśród nich takiej, która byłaby prawdziwą okazją. Niedawno jednak miałem możliwość jeździć Grandlandem X, czyli Peugeotem 3008 ubranym w ciuchy Opla. Podobnie jak francuski samochód, również jego niemiecki brat jest udaną konstrukcją. Inaczej być nie może, bo z punktu widzenia mechanika to ten sam samochód.

Oczywiście miłośnicy żab wykazali się większą pomysłowością w dziedzinie dizajnu. Lecz praktyczność i konserwatyzm Niemców też nie odrzuca. Grandland X, którym przemierzałem polskie drogi, miał pod
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: