Oaza w sercu gór. Gdzie w ciszy śpiewają ptaki

Dodano: 22/01/2019

Podróże [Dzika Afryka]

Południowo-wschodnie pasmo najmłodszych gór świata stanowi zarazem granicę największej pustyni. Wiodący przez Antyatlas starożytny szlak karawan wykorzystali rządzący tu niegdyś Francuzi do wytyczenia strategicznej drogi znad oceanu w głąb pustyni. W górach Antyatlasu czuje się już tchnienie niedalekiej pustyni. Krajobraz jest tu iście marsjański – brunatne i rudawe skały straszą gołymi, niczym nieporośniętymi krawędziami. Nie ma tu nawet trawy! Wszędzie tylko goła skała albo żwir. Tylko w dolnych partiach gór jakieś szarawe porosty nieśmiało czepiają się kamienia. Oczywiście w dolinie rzeki trwa wegetacja. Szlak wiedzie wzdłuż Wadi Dara, jedynego w okolicy niesezonowego rezerwuaru życiodajnej wody. Ale to tylko wąziutkie pasemko bladej zieleni na wszechobecnym rudawym tle – z ośnieżonymi szczytami Atlasu Wysokiego w dalekiej perspektywie. Podczas jazdy nie można jednak narzekać na monotonię – droga poprowadzona jest z niewielką elewacją, za to góry wyglądają tak,
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze