Reputacja, pazury i kły!

Ale to dopiero otwarcie. Ten cynik sprawny i doskonały ma piętę achillesową. Śliczna żona (Macody Lund) działająca w świecie sztuki jest odeń wyżej postawiona, cały świat chce mu ją odbić, a zatrzymanie przy sobie pięknej kobiety kosztuje. Toteż kiedy Roger wykłada nam swoje życiowe credo, czujemy, że stąpa po kruchej tafli, lód trzaśnie, noga się powinie, a sielanka skończy. I rzeczywiście, Roger wpada na równego sobie, a nawet lepszego na parę sposobów przeciwnika, który zechce zabrać mu reputację, kobietę i życie.

Dopiero kiedy duży drań spotyka olbrzymiego drania, możemy tego pierwszego obdarzyć sympatią, a i on dopiero w osaczeniu da z siebie wszystko, na co go stać. Ów
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: