Sarco – fabryka trumien, czyli franca über alles

Dodano: 15/05/2012 - Nr 20 z 16 maja 2012

Ale w tym miejscu trzeba docenić dalekowzroczność Tuska. Wydawca albumów o niemieckiej przeszłości Gdańska nie musiał wytężać ubogich zwojów własnego mózgu, bo jako piłkarz podwórkowy wie z góry, że współczesna polityka jest jak wielki futbol – grają wszyscy, ale zawsze wygrywają Niemcy, i z góry postawił wszystko na Merkel. Premier udający Kaszuba, żeby tłumaczyć posiadanie racjonalnej podstawy do osobistej pogardy dla „polnische wirtschaft” („polskość to nienormalność”), teraz może już otwarcie negocjować warunki obsadzenia go na posadzie zastępcy prezesa spółki zarządzającej prowadzącą do Szczecina odnogą rurociągu Ribbentrop-Mołotow. Francja Hollande`a będzie się liczyć już tylko jako zasłona dla powstania niemieckiej potęgi rakietowej, kosmicznej i w końcu nuklearnej. W wymiarze polityki europejskiej będzie tym, czym była po Waterloo, gdy zasłynęła przyswojeniem sobie krzyczanego przez rosyjskich żołnierzy słowa „bystro”, by jako Francja – bistro spełniać wszystkie życzenia
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze