Sarco – fabryka trumien, czyli franca über alles

Ale w tym miejscu trzeba docenić dalekowzroczność Tuska. Wydawca albumów o niemieckiej przeszłości Gdańska nie musiał wytężać ubogich zwojów własnego mózgu, bo jako piłkarz podwórkowy wie z góry, że współczesna polityka jest jak wielki futbol – grają wszyscy, ale zawsze wygrywają Niemcy, i z góry postawił wszystko na Merkel. Premier udający Kaszuba, żeby tłumaczyć posiadanie racjonalnej podstawy do osobistej pogardy dla „polnische wirtschaft” („polskość to nienormalność”), teraz może już otwarcie negocjować warunki obsadzenia go na posadzie zastępcy prezesa spółki zarządzającej prowadzącą do Szczecina odnogą rurociągu Ribbentrop-Mołotow.

Francja Hollande`a będzie się liczyć już tylko jako zasłona dla powstania niemieckiej potęgi rakietowej, kosmicznej i w końcu nuklearnej. W wymiarze polityki europejskiej będzie tym, czym była po Waterloo, gdy zasłynęła przyswojeniem sobie krzyczanego przez rosyjskich żołnierzy słowa „bystro”, by jako Francja – bistro spełniać wszystkie życzenia Moskwy.

Biedna Francja miotająca się pomiędzy „narodowcem”– amatorem tabloidowych modelek Sarkozym a „internacjonalistą” Strauss-Kahnem, zwanym „seksualnym gorylem”, wybrała wyciągniętą z partyjnego lamusa kukłę z bezbarwnej plasteliny. Jego program jest wielkim łgarstwem bezprzykładnego łgarza, który na swoją obronę ma tylko to, że jest do tego stopnia Monsieur Inconnu, że nawet jego kobiety nie chciały się z tą mieszanką mydła z szampanem ożenić. Hollande jest tak bardzo nikim, że potrzebuje cudu, a więc licząc na cud, udaje Mojżesza, który uderzeniem laski uruchomił źródło na pustyni. Zapowiada dalsze jednoczenie Europy przy jednoczesnym popuszczeniu pasa przez zniecierpliwione masowym bezrobociem narody!

Samo zjednoczenie Francji, rozstrojonej przez mitomanów z lewicy i mięczaków z prawicy, wymagałoby tak wielkich pieniędzy, jakich we francuskich bankach nie ma i których nikt, ani Arabowie, ani Żydzi, ani Niemcy, ani nikt z tych, którzy doprowadzili...
[pozostało do przeczytania 38% tekstu]
Dostęp do artykułów: