Polska–Ukraina. „Prawdziwy przyjaciel” Janukowycza

Dodano: 15/05/2012 - Nr 20 z 16 maja 2012

Drugie dno apelu Komorowskiego Niezwykle nagłośniony apel polskiego prezydenta o zmianę ukraińskiego prawa, na mocy którego skazano Tymoszenko, ma znaczenie jedynie propagandowe i wpisuje się w grę, jaką od dawna prowadzą obecni przywódcy Polski i Ukrainy. Po pierwsze, już na jesieni ub.r. w parlamencie ukraińskim głosowano nad zmianą tego prawa. I ją odrzucono głosami prezydenckiej Partii Regionów. Po drugie, jeśli Kijów podejmie nawet jakieś kroki, to proces legislacyjny potrwa co najmniej kilka miesięcy – i można iść o zakład, że zakończyłby się po wyborach, w których Tymoszenko nie może startować. Po trzecie, proponowane zmiany byłyby w dalszej perspektywie korzystne przede wszystkim dla obecnej ekipy rządzącej – bo w razie oddania władzy nie groziłoby jej to, co zgotowano Tymoszenko i wielu jej współpracownikom. Komorowski sprytnie też de facto na równi odpowiedzialnymi za sytuację czyni Partię Regionów i opozycję. Zwraca się do obu stron z apelem, choć obóz
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze