Rządzą nami marni ludzie

Dodano: 15/05/2012 - Nr 20 z 16 maja 2012

SKOK-i też prezydent wymyślił? Historia jest bardziej skomplikowana. W 1989 r., kiedy tworzone było biuro Komisji Krajowej Solidarności, Leszek jako wiceprzewodniczący związku odpowiadał za odbudowę Solidarności. Lech Wałęsa odpowiadał za politykę, a struktury Solidarności tworzył Leszek. Powołał mnie wtedy na dyrektora biura kontaktów z organizacjami społecznymi, bo wiedział, że mam relacje z najróżniejszymi środowiskami okołosolidarnościowymi. Mieliśmy wtedy codzienne kontakty. Po kilku miesiącach wysłał mnie z grupą innych młodych ludzi Solidarności na miesiąc do Stanów Zjednoczonych. Mieliśmy promować demokrację w Polsce, opowiadać na różnych spotkaniach, że Polska wychodzi z komunizmu, że potrzebne jest wsparcie USA. To było, jakbyśmy dziś powiedzieli, działanie marketingowe odradzającego się związku. Spotkań było mnóstwo – ze związkowcami, przedsiębiorcami, z przedstawicielami izb gospodarczych czy klubów Rotary. Wróciłem tego wyjazdu z dwoma honorowymi
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze