Z sutereny na bruk

Dodano: 15/05/2012 - Nr 20 z 16 maja 2012

Na miejscu ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego i marszałka Senatu III RP Bogusława Borusewicza, osób odpowiedzialnych za troskę o Polonię, spaliłbym się ze wstydu. Tym bardziej że zbiórki społeczne organizowane przez niezamożne organizacje kresowe i patriotyczne dają o wiele lepsze efekty. A dzieje się to wszystko w sytuacji, gdy od dwudziestu lat na działalność ukraińskiej mniejszości nad Wisłą i Odrą płyną z kieszeni polskiego podatnika ogromne pieniądze. Cytuję za wspomnianym „Kurierem Galicyjskim”: „Tylko w 2011 r. organizacje mniejszości ukraińskiej otrzymały na swoją działalność, w tym na utrzymanie lokali, wydawnictwo gazet itd. ponad 1 mln 590 tys. zł, Stowarzyszenie  Łemków – 830 tys. zł, Związek Ukraińców Podlasia – 337 tys. zł”. I stosowanie takich rażących dysproporcji niektórzy polscy politycy, niestety także z prawej strony, nazywają czasami „mądrą polityką wschodnią”. Nawet Jerzy Giedroyć, zwolennik daleko idących ustępstw na Wschodzie, przewraca się w
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze