Prowokacja

Dodano: 15/05/2012 - Nr 20 z 16 maja 2012

A przecież pojawiła się już interpretacja. Profesor (który normalnie muchy by nie skrzywdził, chociaż nie, krzywdzenie much to jednak zajęcie entomologów) został sprowokowany. Czym? Samą obecnością kamery i pani Stankiewicz. Niesioł, który normalnie lgnie do obiektywu jak mucha (znowu mucha!) do miodu, tym razem dostał alergii. Dlaczego jednak się nie oddalił? Bo to silniejsze od niego. Celnego uogólnienia dokonała w TVN24 niezastąpiona Julia Pitera. Otóż wszystkiemu winien jest Jarosław Kaczyński, czy „to coś, co w nim jest”. Ona sama jak widzi Kaczyńskiego, przestaje być sobą. Jest to argumentacja znana wszystkim chuliganom: „Dlaczego skatowaliście gościa? – Bo nam się jego pysk nie podobał” – przerażająca w swojej prostocie. Sam widok Kaczyńskiego zwalnia jego adwersarzy od samokontroli, elementarnej kultury, a nade wszystko od myślenia. Aż żal, że pani Julia nie najęła się do obrony mordercy z Łodzi. Przecież widząc (tylko w wyobraźni, ale zawsze) Kaczyńskiego, nie był sobą, ergo
     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze