Prowokacja

A przecież pojawiła się już interpretacja. Profesor (który normalnie muchy by nie skrzywdził, chociaż nie, krzywdzenie much to jednak zajęcie entomologów) został sprowokowany. Czym? Samą obecnością kamery i pani Stankiewicz.

Niesioł, który normalnie lgnie do obiektywu jak mucha (znowu mucha!) do miodu, tym razem dostał alergii. Dlaczego jednak się nie oddalił? Bo to silniejsze od niego.

Celnego uogólnienia dokonała w TVN24 niezastąpiona Julia Pitera. Otóż wszystkiemu winien jest Jarosław Kaczyński, czy „to coś, co w nim jest”. Ona sama jak widzi Kaczyńskiego, przestaje być sobą.

Jest to argumentacja znana wszystkim chuliganom: „Dlaczego skatowaliście
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: