Ćwierkając o mijającym roku

Jaki był ten 2018? Popatrzmy na najpopularniejsze moje wpisy na Twitterze. Największą ilością odsłon, ponad ćwierć miliona, cieszył się grudniowy tweet zupełnie nie o polityce:

„Moja nastoletnia córka została w autobusie 158 w Warszawie zaatakowana. 30-letni niski blondyn próbował ją przekonać, a potem zmusić do powąchania »perfum«. Dotąd okradano tą metodą mieszkania. Wszystkich, szczególnie ojców, proszę o RT”. W styczniu – refleksja smoleńska: „Po katastrofie Germanwings we francuskich Alpach, Niemcy polecieli po rejestratory, które odplombowali oraz zbadali dopiero u siebie. Po Lockerbie było tak samo. A w naszym przypadku? Laptop szefa BBN do dzisiaj nie
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: