W polityce nie ma przyjaciół

Felieton [A daj Pan spokój]

Mógłbym przeprosić za truizm w tytule, ale w Polsce to ciągle nowość lub co najmniej cykliczne zaskoczenie. Nasza ideowa naiwność nieustannie zderza się z cynizmem politycznym ze strony wrogów i przyjaciół. Daleki jestem od buńczucznych teoretyków, którzy postulują, aby Polska dumnie szła przez świat z własną suwerennością i nie godziła się na żadne kompromisy. Nigdy coś podobnego w historii Polski nie miało miejsca, zawsze musieliśmy szukać sojuszy, a także strategicznego wycofania się na upatrzone pozycje. Współcześnie wybór mamy niewielki i na trudny sojusz z USA musieliśmy się zdecydować, bo Niemcy nas zjedzą na surowo, a o Rosji szkoda wspominać. Patrząc na politykę realnie, większego „miodu” nie znajdziemy, ale to nie znaczy, że mamy wiecznie wpadać w tę samą pułapkę naiwności.
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze