Protegowana TW „Carexa” w akcji

Dodano: 27/11/2018 - Nr 48 z 28 listopada 2018

Felieton [Okoniem]

Wiele miesięcy temu zwracałam uwagę na reprezentującą interesy Rzeczypospolitej ambasador przy ONZ Joannę Wronecką. Czy zaufany człowiek Włodzimierza Cimoszewicza, o którym z zachwytem piała swego czasu wypełniona współpracownikami bezpieki „Polityka”, to rzeczywiście najlepszy wybór Dobrej Zmiany w dyplomacji? Wronecka zdawała się być wówczas pod specjalnym parasolem ochronnym ówczesnego ministra spraw zagranicznych. Po moim komentarzu MSZ wychwalał zalety naszej (niestety) ambasador. Wszyscy wiedzą, jak bronią się czerwone kadry dyplomacji. Wmawianiem, że bez ich specjalistycznej wiedzy i wieloletniego doświadczenia pozycja Polski runie. Nie wiem, jaką moc ma to zaklęcie, ale najwyraźniej dość sporą, bo zdecydowana większość postkomunistycznego zaciągu mimo wszystko nadal obsadza wiele kluczowych stanowisk. Należy mieć tylko nadzieję, iż przygotowywana ustawa de facto dekomunizująca MSZ zmieni tę sytuację. A co do tej mitycznej fachowości postkomuny, bez której
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze