Jak feniks z popiołów. Odrodzenie Polski 1916–1918

Dodano: 06/11/2018 - Nr 45 z 7 listopada 2018

Ojczyzna wolna! [Setna rocznica odzyskania Niepodległości]

Wielu myślało, że Polskę nam dano, wielu, że wróciła sama. To o nich Józef Piłsudski mówił ironicznie, że „ni z tego, ni z owego mają Polskę na pierwszego”. Ale odrodzenie się Rzeczypospolitej to krew, pot i łzy tysięcy ludzi rozsianych w czasie i przestrzeni, ludzi, którzy nigdy nie pogodzili się z Jej brakiem, którzy ośmielali się kwestionować zmowę rozbójniczych państw i rzekomy ostateczny werdykt historii. Stwierdzenie, że przed rokiem 1918 był rok 1917 brzmi jak chronologiczno-arytmetyczny truizm. Jednak, jeśli szukamy początku lawiny, która zniszczyła doszczętnie stary, stabilny świat zbudowany na przerażeniu napoleońskim pogorzeliskiem, świat starający się ze wszystkich sił odtworzyć stabilny ancien régime i ignorujący fakt, że restauracja starego porządku jest po prostu niemożliwa, to kamyczków zapoczątkowujących ową lawinę winniśmy szukać właśnie w roku 1917.  Kalendarium roku siedemnastego Kluczowa jest analiza wypadków, które od marca do
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze