Powrót Króla

Dodano: 06/11/2018 - Nr 45 z 7 listopada 2018

Felieton [Myśli nienowe]

Doszły mnie słuchy o zapowiadanym powrocie do czynnej polityki Ryszarda Petru. Od razu powiało optymizmem. Po pierwsze Szósty Król, twórca partii Nowoczesnej z kropką, stał się istotnym składnikiem nie tylko środowiska politycznego w Polsce, ale także naszej kultury. Być może za sto lat w słownikach frazeologicznych będą powiedzonka w stylu: „Na kiedy to zrobisz? Na Sześciu Króli” lub „Upadłeś jak imperium rzymskie – w szczycie swego rozwoju”. Liczne gafy, wpadki, Madery i Rubikonie dawały nam przecież tyle radości, że aż szkoda mi się zrobiło, gdy sabat babski wyrwał partię z rąk jej założyciela, który upadł wtedy w szczycie rozwoju. Może rzeczywiście wróci teraz na białym rubikoniu? Byłoby to korzystne w dwójnasób: bo poza wspomnianą porcją „beki” (jak mawia młodzież), Petru zapewniał jeszcze jeden istotny element dla polskiej sceny politycznej. Jego ambicje nie pozwalały na dokonanie faktycznego zjednoczenia sił „antypisowskich”. A jak widać (i trzeba temu
     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze