Niewidzialna ręka kontra interwencjonizm

O ile wiem, chodziło o to, by poprzez agencje upowszechnić własność mieszkań i domów, żeby ludzie nie mieszkali w slumsach albo mieszkaniach socjalnych. Intencje były dobre… Rzeczywiście. To bardzo ważne, aby jak najwięcej ludzi posiadało własne mieszkanie czy własny dom. Dla większości Amerykanów posiadanie nieruchomości to forma oszczędzania. Jednak gdy banki, które udzieliły kredytu hipotecznego, przerzucają długi, których osoby prywatne nie są w stanie spłacić, na instytucje państwowe i pozbywają się tym samym ryzyka, musi dojść do kryzysu. Dawniej bank udzielający kredytu sam był właścicielem tego długu i ponosił ryzyko jego zwrotu. Po powołaniu agencji one przejęły ten obowiązek. Po pęknięciu bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości 90 proc. długów hipotecznych w USA zostało przejęte przez rządowe agencje. Banki nie były ostrożne, nie sprawdzały zdolności kredytowej swoich klientów, bo wiedziały, że agencje koniec końców muszą przejąć należności. Środki
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze