Dwoje nad przepaścią

Dodano: 30/10/2018 - Nr 44 z 31 października 2018

FILM [SPRAWA NIE NA TELEFON?]

Tegoroczny duński kandydat do Oscara, „Winni”, jest dramatem na trzy osoby i telefon, przy czym na końcu nic nie wygląda tak jak na początku. Ostatni równie dobry film „telefoniczny” to „Locke” Knighta ze znakomitą rolą Toma Hardy. Mężczyzna jedzie do kochanki, która rodzi jego dziecko, sam próbuje mimo wszystko ocalić małżeństwo i sprawować kontrolę nad wielką budową, którą zarządza. W każdej ze spraw rozpaczliwie usiłuje zachować się, jak należy. „Winni” prowadzą z widzem trudniejszą grę. Operator telefonu alarmowego odbiera połączenie od porwanej kobiety. Porywaczem jest mąż, awanturnik mający kłopoty z prawem. W domu została dwójka dzieci, młodszemu coś się stało. Komunikuje to operatorowi starsza córka porwanej. Ale sprawa się komplikuje, kiedy spec-ekipa dotrze do ich domu, a operator podpowie kobiecie w samochodzie, jak obezwładnić porywacza. W dodatku wyjdą na jaw dodatkowe niepokojące szczegóły o wszystkich dramatis personae. Wszystkich, czyli także o
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze