Gorzka prawicowa naiwność

Dodano: 23/10/2018

Felieton [A daj Pan spokój]

Każdy byt ma swoje wady, od jednostki, przez naród, aż po ludzkość. Niechętnie mówimy o własnych wadach, ale takie przemilczenia prowadzą do niejednej porażki i tragedii. Prawica, jak wszystko co się po ziemi rusza, ma wady i musi sobie z tego zdawać sprawę, inaczej przestanie się odróżniać od „oświeconej” lewicy. Jedną z takich wad jest naiwność, która przybiera różne formy, ale dla przejrzystości felietonu zajmę się tylko tą jedną. Całą listę, w konwencji pitawalu, można zbudować z niegdysiejszych bohaterów prawicy. Pierwszy z brzegu Hadacz, dalej „Joanna od krzyża”, kilku nawróconych esbeków, natchniony lider dziwnej fundacji, wreszcie obrotowi politycy i artyści. Gdybym chciał podać pełen alfabetyczny spis, to miałbym zabukowaną robotę do końca roku. Niestety, pomimo tylu porażek wnioski albo nie są wyciągane, albo żyją nie dłużej niż kilka dni. Najnowszą przyjaciółką prawicy miała zostać Grażyna Szapołowska, bo coś rozsądnego wyrwało się jej na temat „Kleru”.
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze