Generalizacją w Kościół

Dodano: 09/10/2018 - Nr 41 z 10 października 2018

Felieton [Wrzutka]

Na przypadek „kleru” należy patrzeć jak na bardzo sprytny zabieg socjotechniczny, który bazując na pospolitych antyklerykalnych uprzedzeniach, może być najsilniejszym od lat ciosem zadanym polskiej tożsamości narodowej, w której zaufanie do Kościoła i przywiązanie do tradycji katolickiej są jednymi z najważniejszych składników. Twórcy tej akcji poszli w ślady Jerzego Urbana, który podłożył nogę etosowi solidarności, skutecznie zrównując w mniemaniu milionów czarnych z czerwonymi. Zabieg ten, nazwany wówczas „panświnizmem”, funkcjonował wiele lat, niwecząc dorobek milionów ludzi pragnących lepszej i sprawiedliwszej Polski. Dziś jest podobnie. Operacja „kler” nie dlatego jest tak perfidna, że pokazuje naganne przypadki, od których nie są wolni ludzie, w tym duchowni. Istotą jest generalizacja. Taki ma być wizerunek całego Kościoła, w którym nie ma miejsca dla tysięcy prawdziwych sług bożych, ofiarnych społeczników, misjonarzy, przewodników wspólnot, drogowskazów
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze