Himalaje manipulacji

Dodano: 09/10/2018 - Nr 41 z 10 października 2018

Felieton [Okoniem]

Były szef resortu spraw wewnętrzny, który przejdzie do historii opisem Polski jako państwa teoretycznego, zarejestrowanym przez kelnerów „Sowy i przyjaciół”, wyraził zatroskanie losem dziennikarzy portalu Onet. Bartłomiej Sienkiewicz uznał, iż autorzy rewelacji o taśmie z premierem Morawieckim, której nie ma, potrzebują ochrony po tym, jak wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek użyła wobec zatrudniającego ich medium przymiotnika „niemieckie”. Najwyraźniej z biegiem lat minister w rządzie Donalda Tuska uwrażliwił się na los żurnalistów. W 2014 roku nie truchlał o przyszłość członków redakcji tygodnika „Wprost”, gdy funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wraz z prokuraturą przypuścili prawdziwą szarżę na gabinet redaktora naczelnego tego pisma. Mało tego – przepełnieni troską o wolność słowa (dziś pewnie krzyczeliby jeszcze: KON-STY-TU-CJA!) własnymi rękami wyrywali mu komputer, licząc, że w ten sposób odetną opinię publiczną od kolejnej porcji wiedzy o stanie
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze