Z kaleką na lotni

Dodano: 24/04/2012

Philip (Cluzet) i Driss (Sy) – pan i jego sługa. Ten pierwszy ukrywa słabość za siłą pieniądza, dającego władzę spełniania kaprysów. Ten drugi maskuje wydziedziczenie niekłamaną energią, naturalną błyskotliwością, poczuciem humoru. Są obaj dla siebie wyzwaniem i zadaniem. Będą się sprawdzać, prowokować, ani się spostrzegą, jak zaczną się ubogacać. To znaczy Philip widzi od początku, jaką Driss daje mu szansę, toteż oswaja sługę miękko, zamieniając role nauczyciela i ucznia. Dopiero potem sługa dzieli się z Philipem swoją energią. Polubią się, to nie zdarza się między milionerem a nędzarzem, ale film oparto na historii autentycznej. W rzeczywistości to był Arab, piszą krytycy na FilmWebie, lecz to nie robi zasadniczej różnicy. Żeby udał się taki film, realizatorzy muszą się z nami umówić co do paru rzeczy. Macie uwierzyć, że bezrobotny trzydziestolatek z marginesu bezbłędnie prowadzi samochody, doskonale czuje muzykę, przy całym swoim szaleństwie kieruje się życiowym rozsądkiem, jest
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze