Egipska gra o prezydenturę

Dodano: 24/04/2012 - Nr 17 z 25 kwietnia 2012

Pełna lista pretendentów miała zostać zatwierdzona przed końcem kwietnia. Niespodziewanie jednak w ostatniej chwili prezydencką stawkę całkowicie przetasował werdykt Naczelnej Komisji Wyborczej, która 14 kwietnia wykluczyła ze startu łącznie 10 kandydatów, w tym dwóch wystawionych przez partie islamskie oraz byłego wiceprezydenta Omara Sulejmana.Przewlekanie transformacji Decyzja komisji wzbudziła w Egipcie olbrzymie kontrowersje. Jej skład został bowiem ustalony przez Najwyższą Radę Wojskową, sprawującą tymczasowe rządy od czasu obalenia Hosniego Mubaraka. Natychmiast padły oskarżenia, że wojskowi chcą ukraść ludziom zwycięstwo rewolucji, ingerując w proces wyborczy. Zarzuty te nie są bezpodstawne, gdyż próby rozwodnienia reform Rada podejmuje od początku swojego istnienia. Rada składa się w całości z najwyższych rangą dowódców egipskiej armii, nominowanych jeszcze przez prezydenta Mubaraka. Działa faktycznie poza konstytucją, a jej celem jest przeprowadzenie
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze