Wielki odlot

Dodano: 19/04/2012

Ociec, prać? Lis to nie tylko udany zięć zasłużonych w PRL propagandystów (rodzice Hanny Lis, państwo Kedaj, uwiecznieni zostali przez Stefana Kisielewskiego w jego słynnym felietonie „Moje typy”, który był listą najbardziej skompromitowanych komunistycznych funkcjonariuszy medialnych). To także kolejne wcielenie sienkiewiczowskich Kiemliczów – nieoczytanych, nierozgarniętych, za to dużych i silnych, czekających na sygnał do mokrej roboty, „ociec, prać?”. No i Lis pierze. W swojej gorliwości i bez przesadnych zasobów intelektualnych przynosi czasem więcej szkód niż pożytku establishmentowi III RP. Okładka „Newsweeka” przedstawiająca Antoniego Macierewicza w stroju taliba z podpisem „Amok” tak naprawdę więcej mówi o nowym naczelnym tego tygodnika i wynajmującym go środowisku niż o samym Antonim Macierewiczu.Powtórka z rozrywki Establishment III RP dobrze wie z doświadczenia, że jak podnosi wielki wrzask o „nienawiści”, „zagrożeniu demokracji” i „
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze