A to prawica właśnie

Dodano: 24/04/2012 - Nr 17 z 25 kwietnia 2012

Przerażony ową popularnością, zaczął się gęsto tłumaczyć, na koniec oświadczył, że 10 kwietnia 2013 r. wybierze się do krypty na Wawel. Waldemar Łysiak, jeden z najwybitniejszych mistrzów pióra, jaki kiedykolwiek stąpał i stąpa po polskiej ziemi, jest zarazem przykładem wykluczenia absolutnego. Nawet gdyby dostał najwyższe wyróżnienie (np. Nobla), nie ma co liczyć na to, że rodacy dowiedzą się o tym z salonowych mediów. Sądzę, że na wpływowych łamach nie zostałaby przyjęta nawet płatna reklama jego książek zgłoszona przez wydawcę. Jak w PRL-u obowiązywały stopnie niełaski – o pewnych pisarzach wolno było pisać: a) tylko po każdorazowej zgodzie cenzury, b) tylko źle i c) w żadnym kontekście – tak i dziś Waldemar znalazł się w ekskluzywnym gronie istot nieistniejących. A przecież embargo natychmiast zostało uchylone, ledwie napisał ostry tekst oskarżający „Gazetę Polską” (z której gościnnych łamów jakiś czas temu znakomicie korzystał) i jej Naczelnego w szczególności o, delikatnie
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze