Zagubieni – znalezieni. Polacy w Łatgalii

Może właśnie o to Sowietom chodziło, żebyśmy zapomnieli o tej historii? – zastanawia się Iwona po kilku dniach spędzonych w Łatgalii. Ten wschodni region Łotwy od XVI wieku jest związany także z polską kulturą. Dziś po latach sowieckiej okupacji ślady na ścieżkach, którymi chodziły postacie historyczne ważne dla Polaków, zostały odkurzone. A pamięć o nich wreszcie odżywa.
 
Jedziemy do Łatgalii? – pytałam każdego ze swoich przyszłych towarzyszy drogi. „Gdzie?” – myślał zapewne każdy z nich, a mimo to zgodził się dołączyć. Wyruszyliśmy w gronie dziennikarskim na tygodniowy wyjazd, by zobaczyć odzyskującą pamięć historyczną krainę Łotwy. Inflanckie brzmienie polszczyzny, odnawiane polskie szlacheckie dwory, pielęgnowane kościoły katolickie, ufundowane wieki temu przez polskie rody, i wspomnienia o zwycięskich bitwach oraz odwadze uczestników stłumionych powstań. Oto 600 lat wspólnej polsko-łotewskiej historii.
 
Ziemia zahartowana historią
Obecnie Łatgalia to region na wschodzie Łotwy, która w tym roku także obchodzi 100-lecie uzyskania niepodległości. Obchodzi je także dzięki polskim legionistom, którzy w latach 1919–1920 wraz z łotewskim wojskiem walczyli o wyzwolenie Łatgalii, zajętej wówczas przez bolszewików. Szczątki Polaków, którzy zginęli za wolność młodej Łotwy, z honorami spoczęły na lokalnych nekropoliach. Zawieszone na pomnikach miedziane tablice z ich imionami są wypolerowane do blasku. Zaś u stóp monumentów ciągle stoją znicze. – Zawsze ktoś przyniesie nowe i zostawi – wyjaśnia pani Vanda, członek zarządu deneburgskiego oddziału Związku Polaków na Łotwie. Stoimy pod pomnikiem 237 polskich legionistów poległych w 1920 r. w walkach z „czerwoną zarazą” o Deneburg (łot. Daugavpils).
 
Sąsiedzi w szczęściu i nieszczęściu
Łatgalia to region sąsiadów. Łotysze, Łatgalczycy, Rosjanie, Polacy, Białorusini, Żydzi, bałtyccy Niemcy, Litwini, Cyganie – wszyscy w jednym...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: