Homo postsovieticus

Dodano: 28/08/2018

Felieton [PostFelieton]

Ciekawą rzecz napisał Michał Kuź. Otóż Unia Europejska jest imperium, które pominąwszy fazę imperialnego rozkwitu, od razu weszło w fazę schyłkową. Zróżnicowany politycznie i cywilizacyjnie byt zamiast skutecznie przez kilkaset lat dominować i cywilizować peryferia, od razu wszedł w fazę toksycznych relacji z odległymi prowincjami. Myślę, że dzieje się tak, ponieważ stara Europa jest dziś w fazie dekadencji. Centrum zamiast zachwycać prostaczków, najpierw budzi zdumienie, a potem pogardę. Patrząc ze swojej perspektywy, przypominam sobie, że nie chciałem słuchać argumentów, dziś – jak widzę – prawdziwych, pragmatycznego komunisty, który w stanie wojennym, w krakowskim akademiku Żaczek, przekonywał mnie, że takie Włochy wcale tak bardzo nie różną się od PRL. Oczywiście bardzo dobrze, że byliśmy za PRL ślepi, bo dziś wcale nie musimy przyjmować z UE ideologicznych fantazmatów gender, poddawać się cywilizacyjnemu walcowi multi-kulti czy innym ponowoczesnym standardom.
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze