Lato rekordów. Klimat się zmienia?

Europa zmaga się z falą upałów. Zdaniem meteorologów jest realna szansa na to, że padnie rekord temperatury na Starym Kontynencie, dochodząc do 50˚C. U nas upały są lżejsze, ale i tak nieprzyzwyczajeni męczymy się z tropikalnymi nocami, wysoką temperaturą, suszą i sinicami.

Europejczycy liczą straty. Francuzi szacują, że fala upałów kosztuje ich 430 mln euro. Szwedzi mówią, iż wysoka temperatura i pożary generują straty na poziomie 1 mld koron. Nie lepiej jest w Niemczech. Temperatura była tam tak wysoka, że roztopił się… pas startowy na lotnisku w Hanowerze. Ogromne straty liczą rolnicy, którzy na przykład zmniejszają stada krów z powodu braku odpowiedniej ilości pożywienia. Katastrofalne gorąco dotarło również na Półwysep Iberyjski i do Wielkiej Brytanii. Straty wyniosą więc spokojnie kilka miliardów złotych. Oczywiście to tylko szacunki…

Letnie rekordy
To lato z pewnością jest rekordowe. Jeżeli kupiliście Państwo ten numer „GP” we wtorek, to z pewnością przez nasz kraj przetacza się teraz kolejna fala nieznośnego upału. Zimny front znad Atlantyku skierowuje gorące masy powietrza, które utrudniają życie w państwach zachodnich, w naszym kierunku i to my mamy problem. Jednak jak twierdzą eksperci od pogody, takie temperatury nie zagoszczą długo. Po kilku dniach upał ma zelżeć. Meteorolodzy zastanawiają się jednak, czy padnie w Polsce rekord ciepła. Ten nadal należy do Prószkowa – 29 lipca 1921 r. słupki rtęci skoczyły do 40,2˚C – przetrwał więc już blisko 100 lat. Rekord wciąż jednak może paść, gdyż tego lata upał nie odpuszcza. Mieszkańcy Słubic liczą kolejne dni z rzędu, w których temperatura przekroczyła 30 stopni. Już wiadomo, że było ich co najmniej 10. Do tego dochodzą tropikalne noce, które w Polsce występują bardzo rzadko. Jako wyjaśnienie należy dodać, że tropikalna noc to taka, podczas której temperatura nie spada poniżej 20˚C. Jak wyjaśnia IMGW, w Warszawie w latach 1951–2010 odnotowano ich...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: