Afera ze starej obory. A w niej tony ważnych dokumentów

Nerwowo było w ostatnich dniach w niektórych urzędach, sądach i firmach, gdy w Internecie zaczęły krążyć zdjęcia ze zrujnowanej obory w podwarszawskiej wsi, pokazujące stertę zniszczonych, nadpalonych papierów. Pozornie nic ciekawego. Ale gdy się uważniej im przyjrzano... Sądowe akta, urzędnicze kwity z nazwiskami petentów lub numerami aut, a nawet... karty wyborcze. – Dla mnie to makulatura – twierdzi szefowa firmy badawczej, która miała te dokumenty. Ciekawe, czy to przekona prokuratora?

W Gołaszewie, malutkiej wsi koło Ożarowa Mazowieckiego, mieszka zaledwie sto osób. Do niedawna żyli spokojnie, z dala od zgiełku, i nikt im nie zawracał głowy. Nagle pojawiły się we wsi tabuny obcych. Prokuratorów, mundurowych, dziennikarzy. Pewnie jakiś tajniak też zajechał, bo afera wydawała się „gruba”. Wszyscy podążali w stronę zdewastowanej, starej obory stojącej na terenie dawnego PGR-u. Miejscowi raczej tam nie chodzili, ale działał tam swoisty „poligon doświadczalny” dla strażaków ochotników. – Oddaliśmy im ten teren w użytkowanie, bo idealnie nadaje się do ćwiczeń – przyznaje Paweł Kanclerz, burmistrz Ożarowa Mazowieckiego. Po chwili jednak dodaje wyraźnie poirytowany: – Ale każda umowa zawiera jednak warunki, których należy przestrzegać.

Co to za kwity?
Sensacyjna wieść gruchnęła, gdy ożarowscy urzędnicy powiadomili policjantów o swoim odkryciu. W starej oborze leżała sterta papierów. Nie ujawniano jakich, ale lawina spekulacji ruszyła. Zwłaszcza że w pierwszych dniach nikt ze służb nie chciał oficjalnie potwierdzić lub zaprzeczyć pogłoskom. A brzmiały szokująco. W oborze znajdowały się sądowe akta, karty wyborcze, pisma ze spółek miejskich i urzędów, nierzadko całe segregatory. Spora część była zniszczona, nadpalona, namoknięta, ale większość czytelna.
– Potrzebowano aż dwóch busów, aby wywieźć to wszystko. Tych papierów było dwie, trzy tony – mówiła nieoficjalnie osoba, która pojechała na miejsce....
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: