Pytania, których nikt nie chce

Felieton [Okoniem]

Zarys pytań referendalnych przedstawionych przez prezydenta zdaje się jedynie potwierdzać tezę, że pomysł uczynienia z tego tematu centrum jego aktywności politycznej był strzałem dramatycznie nietrafionym. Po miesiącach pracy koncepcyjnej, spotkań, konsultacji okazało się, że nie ma pomysłu na to przedsięwzięcie – być może wymyślone bez głębszego rozmysłu – i chyba nie ma nawet planu, jak się z niego z głową wycofać. Na razie wiemy tyle: prezydent myśli o 15 pytaniach, ale na dziś ani ich ostateczna liczba, ani brzmienie nie są znane. Co gorsza, zdaje się, iż nawet samemu Andrzejowi Dudzie. Spójrzmy zatem na to, co zostało zaprezentowane przez prezydenckiego stratega, ministra Muchę. Jest temat obecności Polski w NATO i Unii Europejskiej, jest 500 plus, wiek emerytalny czy władza prezydenta. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że nawet w najbliższym otoczeniu głowy państwa projekt referendum, a szczególnie zakres pytań, nie wzbudził entuzjazmu. Prawo i Sprawiedliwość
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze