To się może udać

Opinie [Perspektywa uczciwej stolicy]

Walka o Warszawę będzie trudna, ale nadzieję na dobrą zmianę już widać bardzo wyraźnie. Jest to taktyka tak regularnie stosowana przez partie żerowania na stolicy, że aż stała się rutynowa i dziwić się tylko należy, że wyborcy PO w Warszawie ciągle mogą się na nią nabierać. Ale przecież nie tylko w Warszawie. Tak jak tu postkomuna wymienia twarz układu i zamiast Hanny Gronkiewicz-Waltz przedstawia publiczności Rafała Trzaskowskiego, tak dzieje się też w innych miejscach. Słychać na przykład, że zamiast skompromitowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza Platforma wystawi Jarosława Wałęsę – nikt nie ma chyba jednak wątpliwości, że układ rządzący miastem pozostanie ten sam. Błyskotki marketingu politycznego – jak współczesne paciorki, którymi mają zainteresować się Polacy – mają zwieść wyborców i przykryć merytoryczną dyskusję. To dlatego w Warszawie postkomuna dąży na przykład do rozpętania konfliktu ideologicznego i przywraca tęczę na placu Zbawiciela – awantura
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze