Sondaże i pogarda

Felieton [Okoniem]

Wokół pobytu prezesa PiS w szpitalu rozkręcono falę pogardy. To nic nowego w polskim życiu publicznym – poniżanie, odbieranie godności, uderzanie w intymne dla każdego człowieka sprawy było i jest metodą stosowaną kiedyś przez bezpiekę, później po prostu przez postkomunę. Tak zostało do dziś. Tymi metodami posługują się wyłącznie ci, którzy wyrastają z tej części polskiej sceny politycznej. Jest tak dlatego, iż celem wszelkiej maści grup wywodzących się z PRL – czy to politycznych, czy medialnych – jest eliminacja. Nie dyskusja, rywalizacja, lecz właśnie zniszczenie. Kłamstwa na temat stanu zdrowia Jarosława Kaczyńskiego mają za zadanie zasiać w wyborcach niepewność co do przyszłości partii rządzącej, a w wymiarze czysto ludzkim zadać ból, sprawić przykrość i upokorzyć. Temu służy także zamawianie sondaży z pytaniem o następcę szefa Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o wywołanie wrażenia, że zmiana na stanowisku lidera to już niedaleka przyszłość, że premier Kaczyński
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze