Jak Michał Rachoń zmienił polskie dziennikarstwo. Trzeba głośno mówić!

KRAJ [Wolność słowa, autocenzura, postkomunizm]

Dziennikarski styl Michała Rachonia zrewolucjonizował polskie dziennikarstwo telewizyjne. Wcześniej dominowała w nim maniera, zgodnie z którą prowadzący rozmowę unika mówienia o tym, co najważniejsze, z obawy o posądzenie o stronniczość oraz brak kultury. Umiejętne zatajanie prawdy było wręcz elementem dziennikarskiego warsztatu. Rachoń wprowadził zasadę brania byka za rogi, mówienia właśnie o tym, co wcześniej zatajano. I znalazł dziesiątki naśladowców. Właśnie dlatego stał się obiektem ataku polityków, którym wcześniejsze wzorce gwarantowały bezkarność. Kto chce się przekonać, jak styl Michała Rachonia niepostrzeżenie odmienił media elektroniczne, powinien pooglądać lub posłuchać lokalnych stacji i rozgłośni, nie tylko publicznych. W wielu z nich spotkać można dziś lokalnego „Rachonia”, który zadaje pytania w podobny sposób i odszedł od autocenzury, choć nierzadko wcześniej jej się poddawał.Choroba dziennikarstwa – ukrywanie opinii W 1952 roku Jan
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze