Kino recyklingu

FILM [PRZEBIERAŃCY W CYBER-OAZIE]

Film „Player One” próbuje bawić widza tym, czym go wcześniej straszono. Oto w staroświeckim „Tronie” świat komputerowej gry był wabikiem, ale i pułapką, a wirtualna ucieczka w finale „Brazylii” okazywała się mirażem, którym łudzono skazańca. W „Kongresie futurologicznym” Lem drwił ze sztucznych edenów i szyderstwo przeniosło się do wersji filmowej. W „Player…” mamy second life, czyli wirtualną alternatywę OASIS, pokazaną w tonie afirmatywnym. Buszują tu dzieciaki w ekscentrycznych zbrojach, władające cudownymi mocami. Rzeczywistość AD 2045 jest szara, miasta przeludnione i pełne slumsów. W  fikcyjnej, za to barwnej OASIS można się incognito zabawić, zagrać o najwyższą stawkę, utrzeć nosa lokalnym okrutnikom, zawrzeć przyjaźń, nawet zdobyć fortunę. Wystarczy znaleźć klucz do zagadek twórcy tego uniwersum, dotrzeć do jego jaźni. Film w warstwie wizualnej może imponować, ale odsłania słabą stronę nowej rozrywki. Nieco postnej i jałowej niestety. To nie są przygody Alicji
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze