Telegram Zimmermanna. Jak Niemcy przegrali wojnę w 1914 r.

Ludzkie działania i zaniechania, słowa i czyny, zdarzenia pomyślne i błędy – wszystko ma swe konsekwencje i odbija się echem w przyszłości. Niekiedy skutki pozornie błahego czynu objawiają się po latach i dopiero wówczas widać subtelne powiązania między wydarzeniami. Bywają one zaskakujące, jak ta konstatacja, że przyczyną klęski Cesarstwa Niemieckiego w 1918 r. była decyzja anonimowego brytyjskiego urzędnika podjęta w sierpniu na samym początku wielkiej wojny.

Cuda się zdarzają nawet w polityce, lecz liczenie na to, że będą się zdarzać po wielekroć, jest szaleństwem, a nie polityką. W roku 1762, w czasie wojny siedmioletniej, gdy przeciwko Prusom wystąpiły Francja i Rosja – Prusy były już w zasadzie pokonane. Ich dwie stolice, Królewiec i Berlin, okupowały obce wojska. A mimo to wyszły z wojny zwycięsko. Bowiem zdarzył się cud.
Zmarła caryca Elżbieta, jej następca Piotr III nie tylko zaprzestał walki z podziwianymi przez siebie Prusakami, ale jeszcze przekazał im część rosyjskiej armii! I choć po kilku miesiącach szalony car został zamordowany, to cud domu brandenburskiego stał się faktem. Koszmar śmiertelnego zagrożenia ze strony sojuszu francusko-rosyjskiego, dogmat konieczności współpracy z Rosją, zdeterminowały politykę Prus – a potem Niemiec – na następnych 150 lat. Dogmat w niefrasobliwości swojej zakwestionował dopiero cesarz Wilhelm II. Cesarstwo Niemieckie, połączywszy się sojuszem z cesarstwem Austro-Węgier, sprawiło, że koszmar stał się rzeczywistością: republikańska Francja zawarła pozornie niemożliwy sojusz z autokratyczno-feudalną Rosją. Niemcy stanęły w obliczu wojny na dwa fronty.

Plany i koncepcje
Z tym śmiertelnym zagrożeniem starał się uporać feldmarszałek Alfred von Schlieffen, szef sztabu niemieckiej armii. Uznał on, że gigantyczna armia rosyjska potrzebuje tyle czasu, by osiągnąć zdolność bojową, że Niemcom uda się błyskawicznie rozbić Francję, a dopiero potem stawić czoło...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: