Wielkanoc w polskim dworze. Szlachetne tradycje ziemiaństwa

Wspomnienia dawnych ziemian przypominają, przy całym swoim wdzięku, mozół odnajdywania zagubionej Atlantydy. Polski pejzaż kulturowy, w który wpisany jest dwór i dworek szlachecki, to połączenie pamięci historycznej, religijności, tradycji i obyczajowości z cywilizacją – obcowanie z jej wytworami, dziełami sztuki, kulturą duchową, a zarazem pielęgnowanie ziemi, by rodziła, pozwoliła utrzymać rodzinę, zapewniła byt włościanom.


Dwór polski oznaczał przez wieki dom rodzinny, miejsce, gdzie przychodziły na świat, rozwijały się, kształciły i podejmowały służbę ojczyźnie nowe pokolenia Polaków. Dorastanie wśród swoich, wśród członków rodu, dziadów, pradziadów, rodziców i licznego najczęściej rodzeństwa, a jednocześnie wśród przyrody, zwierząt, bliskości lasu i często wody, było czymś specyficznym i dziś dla nas niemal niewyobrażalnym…
Serce polskości
Dwór reprezentował liczną na ogół społeczność, zatrudniał ludzi różnych zawodów i umiejętności, uczył szlachetnie urodzonych współżycia z przedstawicielami innych stanów. Bywały dwory zamożne i ubogie, ale prawie zawsze były one mężne; twarde warunki życia przyjmowały jako wyzwanie, aby chronić i powiększać własność ziemską, która w dawnych wiekach była zawsze przyznawana przez króla za zasługi na polu bitwy, a więc była honorem i zobowiązaniem. Z tych racji dwór w Polsce był szczególnym centrum rodzimego świata. Był sercem polskości. Wiekowy dom, „skryty w fanfarze drzew” – jak mówił Wańkowicz – był swoistością i pięknem polskiego krajobrazu. Był też przypomnieniem, że życie człowieka wśród przyrody, z koniecznością sprostania wyzwaniom, jakie ona niesie, czyni jego życie prostszym, bardziej harmonijnym, spokojniejszym, pełniejszym, bogatszym.
Wielki Post
Obronny kordon polskiego dworu i zaścianka chronił potężną niegdyś rzeszę Polaków, którzy nie mieli najmniejszych problemów ze zrozumieniem słów św. Tomasza, iż posty „nie są...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: