Poczta Polska

Felieton [Myśli nienowe]

Ostatnio na poczcie, w części „handlowej”, pośród klasycznego „badziewka” zobaczyłem naprawdę ciekawe książki historyczne – takie niepodległościowe i tożsamościowe. Tego typu oferta spotyka się oczywiście z hejtem i szyderstwem (i to nie tylko ze strony lewactwa). A ja pomyślałem, że to świetnie, iż właśnie przy okienku pocztowym można się natknąć a to na biuletyn IPN, a to na książkę Tadeusza Płużańskiego „Obława na Wyklętych”. Doskonale! Jeśli w badaniach okazuje się, że wielu Polaków nie rozumie podstawowych procesów zniewalania ojczyzny, jeśli nie potrafi odróżniać zdrajców od bohaterów (jak to jest z zaskakująco niejednorodną opinią o Jaruzelskim), to oznacza, że te długie lata prania mózgów za komuny, a potem może jeszcze gorsze (bo ukryte pod maską wolnościową) kłamstwa i manipulacje III RP zrobiły swoje! I że trzeba wytężonej pracy, by prawda dotarła do wielu Polaków. Także dzięki temu, co stoi przy pocztowym okienku. Nawet same okładki przemawiają do tych,
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze