Bonus za wyciąganie świństw

Felieton [Okoniem]

Pół roku temu na spotkaniu z byłymi esbekami w Koninie Andrzej Rozenek zachęcał, by komunistyczny resort znowu się uaktywnił: – Wróćcie do pracy – nawoływał. Były współpracownik Urbana przy okazji opisał, na czym polegała „praca” Służby Bezpieczeństwa: wyciągajcie świństwa. Dzisiejszy działacz pozaparlamentarnego SLD nakłaniał byłych funkcjonariuszy bezpieki, by ujawniali wszystkie osobiste fakty, które mogłyby zastraszyć posłów PiS i tym samym zmusić do odstąpienia od ustawy dezubekizacyjnej. Mówiąc zupełnie wprost, Rozenek wzywał ludzi, którzy w komunie stali na straży zniewolenia współobywateli, by w wolnej Polsce sięgnęli po wykorzystywane wówczas metody w celu wywarcia wpływu na demokratycznie wybranych parlamentarzystów. Kilka dni temu ten sam Rozenek pojawił się w Sejmie. Tym razem jako przedstawiciel komitetu obywatelskiego zabiegającego o zniesienie ustawy dezubekizacyjnej. W trudnym dziele obrony policji politycznej, mającej w swych szeregach morderców, był
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze