Polska Żegluga Morska – stan po zapaści. Brylanty, stringi i cygara

KRAJ [Rodzimy armator, afera, śledztwo]

Kiedyś Polska Żegluga Morska należała do czołówki światowych armatorów. Jej flota liczyła 130 statków. Pod koniec rządów PO-PSL Grupa PŻM – według wyliczeń komisarza Pawła Brzezickiego – odnotowała stratę w wysokości 1,7 miliarda złotych i pojawiło się przed nią widmo bankructwa. Do tego doszły gigantyczne afery związane z korupcją, praniem brudnych pieniędzy i działalnością grupy przestępczej. Także kupowanie brylantów, stringów i cygar z pieniędzy firmy. Grupa PŻM to przedsiębiorstwo państwowe, które przez lata podlegało Ministerstwu Skarbu, a nadzorował je minister Aleksander Grad. Przez ponad 10 lat Grupa była zarządzana przez Pawła Szynkaruka, związanego z poprzednim układem władzy. Już od 2012 roku firma zaczęła generować gigantyczne straty. Po zmianie rządów Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej, przejął nadzór właścicielski nad PŻM. Odwołał Szynkaruka i na jego miejsce powołał na komisarza Pawła Brzezickiego, którego zadaniem jest uratowanie firmy.
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze