Więcej roztropności

Felieton [Okoniem]

Prokuratura skorzysta z pomocy zagranicznych ekspertów w badaniu przyczyn tragedii 10 kwietna 2010 roku – taką informację podały kilka dni temu media. Towarzyszyła jej lista nazwisk i opisy osiągnięć. Na pierwszy rzut oka sprawa wyglądała bardzo dobrze. Wystarczyła jednak krótka weryfikacja opublikowanych danych, by okazało się, iż w gronie wytypowanych do współpracy są ludzie, których od badania Smoleńska trzeba trzymać jak najdalej. Amerykańskie lub jakiekolwiek inne obywatelstwo nie może zwalniać instytucji państwa polskiego z obowiązku sprawdzenia osób, które chce się dopuścić do sprawy dotykającej najbardziej żywotnych interesów naszego państwa. Dziwić może brak głębszej czujności u śledczych odpowiedzialnych za wyjaśnienie Smoleńska. Pracują wszak nad sprawą bez precedensu w najnowszej historii Rzeczypospolitej i historii NATO. Winni sprawdzać każdy swój wybór personalny wiele razy. Przy badaniu śmierci polskiej delegacji jakikolwiek kontakt z instytucjami
     
44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze