Sztuka obmowy

Schopenhauer by się uśmiał, widząc, jak rozwinęła się opisywana przez niego sztuka erystyki. W porównaniu z jego czasami, kiedy możliwość prowadzenia sporów ograniczała się do sporu ustnego i pisemnego, elektronika dostarczyła mnóstwa innych możliwości, w których lżony pozostaje na widelcu, a lżący w dyskretnym i bezkarnym cieniu. Sztuka szkalowania uległa w dodatku uproszczeniu.

Dziś, aby kogoś zaatakować, nie szuka się już całych wypowiedzi ani nawet ich fragmentów. Atak na mnie, dorabiający mi gębę antysemity, opierał się na jednym zdaniu z audycji na żywo, w której powiedziałem: „Mówienie o polskich obozach koncentracyjnych jest równie absurdalne jak
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: