Nie możemy finansować sojuszników Putina

Dodano: 13/03/2018 - Nr 11 z 14 marca 2018

Felieton [Okoniem]

Wspólna deklaracja premierów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii dotycząca niewyrażania zgody na karanie naszego kraju sankcjami, których tak aktywnie domagają się eurodeputowani Platformy i Komisja Europejska, to bardzo ważny sygnał. Nie tylko dotyczący relacji w ramach Unii, potencjału i podmiotowości naszego regionu, lecz także komunikacji na linii Warszawa–Wilno. Niestety, przez ostatnie lata nie była ona najlepsza. Można nawet śmiało powiedzieć, iż ten stan był jednym z głównych osiągnięć dyplomatycznych Radosława Sikorskiego, który wiele serca włożył w to, by współpraca między Rzeczpospolitą a Litwą nie układała się niemal na każdym polu. Sama była świadkiem, jak namaszczony przez PO ambasador, zaciąg z czasów Jaruzelskiego, tłumaczył polskim dziennikarzom, że na dobrych relacjach z władzami w Wilnie wcale nam nie zależy, a mówienie o rosyjskim zagrożeniu dla regionu to zwykła propaganda potrzebna rządzącym do pozyskiwania głosów. I uwaga – ów przedstawiciel RP
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze