Kłamać może tylko Nitras? Kandydat na prezydenta Szczecina chwalił się oszustwem

Dziś chce zostać prezydentem Szczecina. Oburza się na dawnego kolegę Michała Dziębę, który wytknął mu, że jego żona dostarczała kruszywa do gazoportu w Świnoujściu. Twierdzi, że to bezczelne kłamstwa. I bardzo nie lubi, jak przypomina mu się, że sam kłamał z premedytacją po to, aby zdyskredytować kandydatkę PiS w wyborach na prezydenta Szczecina.

Zaczęło się od niewygodnego wpisu na portalu społecznościowym. Michał Dzięba, nazywany kiedyś „złotym chłopcem PO”, współpracownik Donalda Tuska i ministra skarbu Aleksandra Grada, ujawnił kilka informacji niewygodnych dla Rafała Trzaskowskiego, kandydata PO na prezydenta Warszawy. Według Dzięby Trzaskowski przyjął na
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: