Algorytmem w dezinformację

Fake news

Zajmująca się badaniami marketingowymi, analizą i badaniem rynku firma IRCenter poddała analizie treści zawierające słowo/hasztag/zwrot „fake news”, które pojawiły się w ubiegłym roku w polskojęzycznych mediach społecznościowych. W swoim raporcie IRCeter charakteryzuje najczęściej współwystępujące słowa i konteksty, które pojawiają się w tweetach, bo jak się okazuje, to właśnie serwis Twitter jest najbardziej „fejkogenny”. Od stycznia do grudnia 2017 r. ukazało się 115 tys. treści z odniesieniem do fejków, z czego aż 73 proc. właśnie na Twitterze. Jak wskazują badacze, na portalu tym można zaobserwować całe sekwencje słów-kluczy, które towarzyszą nieprawdziwym informacjom. „Niewątpliwie najczęściej jako na fake newsy wskazywałyby też treści o Rządzie, PO, rzeczniku/ach, a zwłaszcza takich, które przypominały wzorcową treść okrzykniętą jako fake-news w Polsce, czyli aferę 10 sierot. Podejrzane są zdjęcia (określane: »mistrz«), które powodują jako reakcję – okrzyk: »
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze