14 lutego 2018

Monika Prończuk z portalu Oko.press o wspaniałej, obywatelskiej akcji mailowej wspierającej odwołanie Ryszarda Czarneckiego: „OKO.press napisało list z poparciem tego wniosku do szefa europarlamentu Antoniego Tajaniego i zorganizowało akcję na Facebooku, w ramach której czytelnicy mogli wysyłać listy”. Ta sama Monika Prończuk, w tym samym tekście, o listach w obronie Czarneckiego: „W styczniu 2018 skrzynki mailowe asystentów europosłów zostały zasypane listami… Wielu posłów irytowało się z powodu tego napastliwego spamu… Jens Rohde napisał w odpowiedzi: >>Spam, który pan generuje jest pod każdym względem nie do zaakceptowania<<”. Podwójne standardy? Nic z tych rzeczy! Listów zwolenników Oko.press była tak oszałamiająca ilość, że w ich przypadku o żadnym „zasypaniu spamem” mowy być nie mogło.

Niegdyś mój kolega z Akcji Alternatywnej Naszość skazany został za happening na prace społeczne przez sopocką sędzię o nazwisku… Potyraj. I tak dobrze, że nie nazywała się Zapuszkuj… Innego kolegę w czasie protestu przeciwko uległej wobec sąsiadów polityce rządu do radiowozu zaciągnął policjant od nazwisku Krzyżak. Notabene potem ów kolega został skazany na „zawiasy” za… pobicie Krzyżaka (i to miała być niepodległa Polska?!). Teraz podobne przeżycie spotkało wiceministra sprawiedliwości, sędziego Łukasza Piebiaka. Jego przymusowe usunięcie ze stowarzyszenia Iustitia uzasadniał w mediach sędzia Przymusiński. Oj denerwujecie nas, denerwujecie! Sami pracujecie na to, by wraz z zaostrzaniem się dyktatury PiS waszymi niegodziwościami zajął się (bezstronnie i apolitycznie!) niespodziewanie awansowany do Ministerstwa Sprawiedliwości znany poznański adwokat, mecenas Rozwałka.
„Kiedy poznałem go osobiście, poczułem dodatkowy sentyment, ponieważ jest on synem oficera” – powiedział niegdyś Wojciech Jaruzelski o Włodzimierzu Cimoszewiczu. Nie doprecyzował, iż sentyment był tym większy dlatego, że ojciec był oficerem stalinowskiej, zbrodniczej...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: