Odwracanie uwagi

Dlatego pracownicy Frontu Ideologicznego mają zadania trudniejsze, a metody, którymi się posługują, muszą być bardziej wyrafinowane. Najczęstsza to przykrycie tematu innym. Prezydent popełnił gafę, premier znów ściemnił, minister się skompromitował... Zaraz znajduje się inny gorący temat. Trojaczki z dwoma głowami, klęska żywiołowa, skandal w sferach celebryckich. To, za co opozycję czołgano by tygodniami, przelatuje i znika w morzu papki. Poseł opozycji, np. Dorn, ma mądre wystąpienie, którego nijak nie idzie ugryźć. No to przypomni mu się jego chwile słabości w Sejmie (a pokażcie choć jednego posła, który takiej słabości nie miał), powróci do anegdot z psem, odkurzy jakieś stare cytaty... Jeśli coś ma świetną treść, zaatakuje się formę, jeśli i jedno, i drugie jest nie do zakwestionowania, wypuści się kilku dyżurnych wariatów, którzy pokłócą się w studiu i od tej chwili nikt już nie będzie mówił o meritum, lecz jedynie o tym, jak elita narodu brała się za łby. Czasami zdarzają się
     
63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze